niedziela, 23 września 2018

Kocham Truskawkę vs Kwas Pruski Light, czyli cienkusze z Browaru na Jurze


Drugi dzień mojego jakże ciężko wypracowanego wyjazdu postanowiłem spędzić w jedyny słuszny w tych okolicach sposób, a więc po prostu łażąc. O moim przygotowaniu i kompetencji może poświadczyć dobór obuwia na leśne wędrówki (brązowe, skórzane codzienniaki), natomiast poratował mnie nieco ośrodek wczasowy i znajdujące się w pokoju mapki. 

piątek, 21 września 2018

Brettus, czyli dziki cydr z Ignacowa


Oprócz piwnego pakieciku złożonego z wysokowyskokowych poniewieraczy na ostatni wyjazd zabrałem ze sobą też dosyć bliski mi w ostatnich miesiącach cydr rzemieślniczy. Na blogu mogliście poczytać już co nieco o wspaniałej serii Smykan, dziś natomiast zaglądam do oferty konkurencji. 

czwartek, 20 września 2018

Urlop, Wierzchy i nietypowy RIS


Mój urlop trwa w najlepsze, ale wyjazd mam już za sobą. Chciałem zażyć świeżego powietrza, spokoju i nacieszyć oczy zielenią, a jednocześnie nie oddalać się za bardzo, więc wybór padł na Bory Tucholskie. Zależało mi też na odwiedzeniu Tlenia (o którym napiszę później), ale cenowo i terminowo bardziej przyjazne mi okazały się Wierzchy i tamtejszy ośrodek wczasowy. 

poniedziałek, 10 września 2018

Rockmill umie w porter bałtycki


Ciężki tydzień przede mną i być może ten wpis będzie jedynym, który się pojawi w tym okresie, ale jednocześnie zaczynam przygotowania do urlopu, a to oznacza degustacje w (mam nadzieję) ciekawym otoczeniu. To informacja dla tych około trzech osób, które jeszcze mają chęci mnie czytać. 

środa, 5 września 2018

Pina Chocolada z browaru Hopito


Jak widzicie nie wytrzymałem długo bez świeżaka Hopito, co jest o tyle dziwne, że przy ostatnim spotkaniu właściwie nie straciłem ani jednej ze swoich czterech liter. A szkoda, bo składam dzięki za każdy utracony kilogram ciała, ale mniejsza już o to. Doceniam nietuzinkowe pomysły związane z piwem - od fikuśnych chmieli, przez dodatek śledzi i boczku, pomijając może jedynie bakterie sromowe. Pina Chocolada wygląda właśnie na taką potencjalną niespodziankę, a o takie w tym bagienku coraz trudniej.