Głupio się przyznawać, ale na blogu (że blogu, bo na fejsie to tak) nie miałem do tej pory jeszcze nic z zacnych wyrobów Pana Solipiwko. Z jakiegoś powodu nie są to łatwo dostępne piwa w mojej okolicy, a szkoda, bo właściwie wszystko pite wspominam co najmniej ciepło. Krzepki rzemieślnik wkracza jednak z przytupem i już parkuje tu swój posępny okręt ochrzczony mianem Baltic Abyss.
Gdyby było to wszystko za mało sexy, to kolejnym wabikiem jest opakowanie. Piękne kartonowe pudełko i etykieta na doskonałym papierze, a tam staranna grafika z czachą, przemyślany dobór kolorów i przyjemne dla oka fonty. Są tzw. morskie opowieść i tym razem wyjątkowo przyjemnie skorzystać z tego określenia. Całość odnosi się oczywiście do jakichś morskich legend z dreszczykiem, no genialny klimat. Wciąż nie widzę firmowego kapsla, ale można przymknąć oko. Wzorowa robota, a portfel sam się otwiera na taki widok.
Apetyczny, głęboki i ciemny brąz w szkiełku. Piwo praktycznie nieprzejrzyste. Piana beżowa, średniej wielkości i całkiem zgrabnych kształtów, choć znika niestety szybko.
Główny (a może jedyny?) minus to wyczuwalny alkohol. To jest degustacyjny trunek i przy powolnym chłeptaniu jest moim zdaniem do wybaczenia, ale miejcie na uwadze, że można tu co nieco ułożyć i warto zaopatrzyć się w drugą flaszkę... której ja niestety nie mam.
Tak więc kupujcie, absolutnie. Zwłaszcza, że biorąc pod uwagę eleganckie opakowanie, nie wychodzi to bardzo drogo.
Ocena: 7,5/10
Kontraktor: Browar Zarzecze
Styl: Imperial Baltic Porter Whisky Barrel Aged
Ekstrakt: 24,5% wag.
Alkohol: 10,3% obj.
Składniki: woda; słody jęczmienne (pilzneński, Caramunich, Carabohemian, czekoladowe); chmiele (Magnum, Mittelfruch); drożdże Safbrew US-05
Najlepiej spożyć przed: 13.02.2018
pasteryzowane, niefiltrowane
na etykiecie jest błąd dot. drożdży. Więcej info na fb u SOLIPIWKO
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, dzięki za info. Edytowane.
UsuńToż właśnie po to kupiłem dwie sztuki! :D
OdpowiedzUsuń