niedziela, 4 grudnia 2016

[Cameleon] Karminowy - Recenzja piwa

Kontraktor: Browars 
Styl: Black IPA 
Ekstrakt: 14,0% wag. 
Alkohol: 5,6% obj. 
Składniki: woda; słody (Pale Ale, pszeniczny, Caraaroma, Biscuit, Carafa Special II); chmiele (Equinox, Citra, Amarillo, Sticklebract); drożdże US-05 
Najlepiej spożyć przed: 4.05.2016 
pasteryzowane, niefiltrowane 


Browar Cameleon z Dąbrowy Górniczej na facebooku działa sobie już od kwietnia, ale do tej pory trzymał się jakoś tak w cieniu. Nie spotkałem się jeszcze w sklepach z tymi gadami, jednak widzę, że już tam trafiają, więc można się rozglądać. Należy na wstępie złożyć gratulacje za wylanie do ścieku Chabrowego, który ekipie nie wyszedł (czy tam się zepsuł, nie wiem) - brawo za przyjęcie tego na klatę i oby była to ostatnia wpadka. 

Na dzień dzisiejszy więc dwa piwka w ofercie, z czego w moje rączki (przez rączki Piwnego Skryby) trafiło to bardziej mnie interesujące - Karminowy, czyli dosyć klasyczne czarne IPA z apetycznym zestawem chmieli. Dawno nie sięgałem po ten styl, a wchodzi mi jak złoto. 

Od początku zadbano tu o etykiety, co powinno się zwrócić. Gad prezentuje się bardzo atrakcyjnie od strony graficznej, takie małe dzieło sztuki. Mam co prawda niewielkie wątpliwości, bo nazwy kolorów i kameleony na każdej etykiecie mogą sprawić, że piwa będą się mylić, ale zobaczymy, jak rozwiąże to grafik.
Warto zwrócić uwagę na bardzo fajne logo. Informacji dużo, skład pełny, ciekawy opis. Kapsel golas, ale zielony, rzadko spotykany. Jak najbardziej jest na czym zawiesić oczko. 

Piwko z kolei ciemnobrunatne w trakcie nalewania, a w szkle już praktycznie czarne i nieprzejrzyste. Chętnie się pieni, tak na beżowo. Zgrabnie, trwale, nawet przybrudzi szkło. Nie ma się za bardzo czego przyczepić. 

Karminowy pachnie jak wzorowe BIPA. Dominują wyraźne i soczyste pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, a dalej trochę świerku. Aż ślinka cieknie. Po chwili dociera do tego taka ciemna podbudowa - przypieczony spód ciasta, pumpernikiel, ziarnista arabica. Jest też akcent jasnych słodów, takie biszkopty. Po ogrzaniu inaczej i to właśnie słody przejmują pałeczkę. Aromat robi się taki prażony, opiekany i ciemny, a chmiel tylko to uzupełnia. Bardzo fajnie. 

W smaku dosyć wytrawne, początkowo niezbyt pełne. Skórka pomarańczy, kwaskowe cytrusy i czarna kawa - tak bym opisał nieco ugładzony wstęp. Po przełknięciu przychodzi średnia, szlachetna goryczka, która mogłaby być moim zdaniem nieco wyższa. Nadrabia to wytrawny, gorzkawy finisz, gdzie grejpfrut i żywica mieszają się z popiołem jeszcze długo po przełknięciu. Jest lekko i gładko dzięki niskiemu wysyceniu, lecz charakternie w smaku. Wchodzi, a jakże. 

Lubię nieco grubsze w odczuciu BIPA, takie szesnastki, natomiast nie można powiedzieć, że Karminowy oczekiwań nie spełnia. Stylowy, smaczny i z jajami - czego chcieć więcej? Jeśli kolejne piwa Cameleona wyjdą na podobnym poziomie, to będę zadowolony. Miejcie ich na oku. 

Ocena: 7,5/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza