Browar Zakładowy z Poniatowej ostatni raz na blogu gościł... niemal rok temu, a więc krótko po starcie. Wówczas recenzowałem cztery debiutanckie piwka, które zrobiły zdecydowanie pozytywne wrażenie. Później nastała cisza, bo i niestety te cacka nie mają szczególnie dobrej dystrybucji w moich okolicach, ale jednak co nieco udało się spróbować i można chyba spokojnie uznać chłopaków za czołowy młody browar w Polsce.

Etykieta autorstwa Dawida Ryskiego, a więc jak zwykle z polotem i humorem. Dla mnie jedne z najlepszych na rynku. Nazwa piwa co prawda bardziej pasowałaby chyba do jakiegoś sesyjniaka z dodatkiem kawy, takiego piwka na szybko, ale to oczywiście czepianie się. Na minus standardowo brak pełnego składu i morskich opowieści. Kapsel jeszcze czarny. Jeszcze, bo chyba zaprezentowano ostatnio firmowe.

Już z flaszki unosił się apetyczny aromat świeżo zmielonej, dobrej jakościowo kawy. Jest w tym wszystkim sporo słodyczy w postaci mleczno-czekoladowej podstawy. Ciekawie jest po ogrzaniu, bo można nawet odnieść wrażenie, że sypnięto tu słodu wędzonego. Taka nutka dymu z ogniska gdzieś w tle. Trochę silniejsza mleczność, może nawet wanilia. Do porterówki swego czasu dodawałem wanilię i wyszła całkiem podobnie. Słodko i wyraźnie. Super.

Dla mnie jeden z najlepszych polskich Coffee Stoutów. Stawiam go obok reprezentanta Deer Bear, który niestety nie doczekał się kolejnych warek. Przerwę Kawową chciałbym regularnie widywać na półkach sklepowych.
Ocena: 8,5/10
Styl: Kawowy Ekstra Stout
Ekstrakt: 19,0% wag.
Alkohol: 8,0% obj.
Skład: woda; słód jęczmienny, słód żytni; chmiel; drożdże
Dodatki: kawa Brazylia Santa Barbara
Najlepiej spożyć przed: 18.06.2017
niepasteryzowane, niefiltrowane
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz