Styl: AIPA
Ekstrakt: 14,4% wag.
Alkohol: 5,6% obj.
pasteryzowane, niefiltrowane

Jeśli chodzi o opakowanie, to można trochę ponarzekać na nienajlepszy papier, sporo fałdek i odklejające się rogi. Chciałbym też zobaczyć jakieś morskie opowieści, bo nazwy piw i grafiki na etykietach aż się o nie proszą. Rysunek i fonty natomiast bardzo mi się podobają i gdyby zadbać o resztę, to byłyby to naprawdę wyróżniające się flaszki. Skład niesprecyzowany, a kapsel czarny.
Nasz trunek ma kolor ciemnego złota i jest nieco zamglony. Dolewka przynosi kilka farfocli wątpliwej urody, ale pal je licho. Piana w kolorze jasnokremowym, obfita, zgrabnie zbudowana z małych i średnich pęcherzyków. Jest dosyć trwała i nie musiałem się zbytnio śpieszyć z cykaniem fotek, a i dosyć śmiało rozwiesza firanki na ściankach szkła. Może się podobać.
Aromat od początku konkretnie uderza po nosie. Jest dosyć słodko i ze zdecydowanie zaznaczoną chmielowością. Cytrusy, ze wskazaniem na dojrzałego grejpfruta i soczystą pomarańcz, jak najbardziej obecne. Do piwa dodano również skórkę tego drugiego i jej cierpkość też da się wywąchać. Baza słodowa nie jest szczególnie przykryta, ale biszkopt i karmel nie mają tu jeszcze tego zamulającego charakteru, więc dominuje tu oczekiwana przeze mnie w tym stylu soczystość oraz świeżość. Na plus.

Wyliczenia wskazują, że bardzo dobra ipka. Z jakiegoś powodu oczekiwałem słabszego piwa, jednak Postrach nie zawodzi nawet w aspekcie prezencji. Szczerze polecam.
Ocena: 8,0/10
dobrze napisane
OdpowiedzUsuń