Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robust porter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robust porter. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 marca 2016

[Hopkins] Outsider - Recenzja piwa

Uwarzone w Starym Browarze Kościerzyna 
Styl: Rum Aged Robust Porter 
Ekstrakt: 15,8% wag. 
Alkohol: 6,6% obj. 
Goryczka: 40 IBU 
Skład: woda; słody (Pale Ale, wiedeński, monachijski, karmelowy 600, czekoladowy, barwiący); pszenica prażona, płatki owsiane, płatki śliwy i jabłoni; chmiel (Magnat, Fuggles); drożdże S-04 
Data ważności: 18.05.2016 
niepasteryzowane, niefiltrowane 


Hopkins w końcu trafia na bloga. Nie jest to bynajmniej mój pierwszy kontakt z wyrobami kontraktowców z Gdyni, ponieważ zdążyłem skonsumować cichaczem ich Lśnienie oraz Transfuzję i mogę browarowi zwyczajnie po ludzku pogratulować udanego, smacznego debiutu. Panowie nie spoczęli na laurach i trudno zliczyć w pamięci ich wszystkie premiery, które wypuścili w ciągu dosłownie kilku miesięcy, ale czy w parze z ilością idzie jakość? Nafaszerowany dodatkami porterek będzie dobrą okazją, żeby to sprawdzić. Moje klimaty

Etykiety Hopkinsów są projektowane na bazie pewnego schematu i różnią się głównie kolorem tła, które to z kolei składa się z powtarzanej nazwy browaru. W ostatnich piwach wprowadzono pewne zmiany, ale to jednak z grubsza to samo. Jest nazwa piwa, logo, a po bokach morskie opowieści (całkiem fajne), skład i dodatkowe informacje. Trochę mi się podoba, trochę nie. Nie mogę odmówić schludności, bo całość jest zadbana, ale graficznie tym flaszkom brakuje nieco charakteru. Piesek z logo jest ładny, więc może warto zrobić z niego taką maskotkę w różnych wydaniach a'la świnka z Kingpina? Dla tak płodnego browaru to pewnie problem, no ale kiedyś chyba trzeba wyhamować. Chociaż kto ich tam wie... Kapsel biały, pasuje. 

piątek, 4 marca 2016

[Birbant] Double Robust Porter (leżakowany) - Recenzja piwa

Uwarzone w Browarze Witnica 
Styl: Double Robust Porter 
Ekstrakt: 18,1% wag. 
Alkohol: 7,8% obj. 
Goryczka: 49 IBU
Skład: woda, słody (karmelowy, pilzneński, monachijski, cafe light biscuit, czekoladowy), drożdże US-05, chmiel (tomahawk, magnum, fuggles, challenger) 
Data ważności: 10.09.2015 (I warka?)
pasteryzowane, niefiltrowane 


Nie, nie kupiłem nowego Birbanta. Nadal nie ufam. To znaczy kupiłem, ale dawno, zanim się obraziłem. Akurat to piwo wyszło bardzo dobrze i drugiej butelki nawet nie miałem zamiaru leżakować, aaaale pojawiły się inne piwa i jakoś znalazła się w piwnicy. Prawie pół roku po terminie, toteż postanowiłem sprawdzić, co tam się zadziało. Pewnie można śmiało starzeć to piwo przez dłuższy czas, ale cóż... Kusi. Mamy w składzie całkiem ciekawy zestaw chmieli, które po takim czasie raczej nie powinny dawać znaku życia. Oczekuję przede wszystkim dobrze ułożonego alkoholu (z którym w świeżynce chyba nie było i tak problemów), porządnego kopnięcia ciemnych akcentów i może nutki (szlachetnego) utlenienia. 

W tamtych czasach Birbant miał jeszcze kapsle bez logo, więc i tutaj butelkę zdobi czarnuch. Etykieta z tych okrągłych, co to Golem teraz takie stosuje. Nienajlepszy papier, aczkolwiek nic się nie odrywa i nie fałduje, więc spoko. Obrazek? No jest jakiś pomysł z tymi kudłami, aczkolwiek pięknym trudno to nazwać.