Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raduga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raduga. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 marca 2018

Meteor z browaru Raduga


Poczciwa Raduga nie gościła w tym, ekhem, zacnym miejscu od czasu świetnego 2028, a troszkę przecież zdążyło się wydarzyć. Do najgłośniejszych premier można z pewnością zaliczyć ostatnie dwie, czyli luźną kontynuację gwiezdnej, wysokoballingowej serii. Kontrowersyjny Solaris zdążył mi już umknąć, także szczęście mnie nie opuszcza, ale jest jeszcze Meteor, czyli Barley Wine. Mniej głośne, a bardziej tajemnicze, więc dla mnie to nawet lepiej. 

niedziela, 26 lutego 2017

2028 Space Odyssey - Raduga podbija kosmos



Ja, Tadeusz Norek, wędrowiec trzeciej kategorii Akademii Międzygalaktycznej Kosmicznego Kapitana, przysięgam:
że zawsze będę służył prawdzie, dobru i pięknu, 
będę miły dla napotkanych w kosmosie zwierzątek i starszych ludzi,
zawsze będę pił mleko i mył zęby po każdym posiłku.
2001: Odyseja Kosmiczna

poniedziałek, 24 października 2016

[Raduga] Kazek Sorgo AIPA - Recenzja piwa

Kontraktor: Browar Wąsosz
Styl: Sorgo AIPA
Ekstrakt: 15,0% wag. 
Alkohol: 6,2% obj.
Goryczka: 60 IBU
Składniki: woda; słód jęczmienny; sorgo; chmiele (Citra, Mosaic, Simcoe, Cascade, Magnum); drożdże US-05
Najlepiej spożyć przed: 5.05.2017
pasteryzowane, niefiltrowane 


Trzecie piwo w ramach współpracy Radugi z projektem Kazek Nowak. Zapraszam na stronę internetową w celu zapoznania się z akcją, bo konkretnie się rozkręciła i w ostatnim czasie wzięły w niej udział takie osoby jak Czesław Mozil czy Tomasz Majewski. Postać Kazka przedstawiłem też krótko w recenzji pierwszego piwa.

Tym razem postawiono na poczciwe AIPA, które podrasowano sorgo. Roślina ma dodawać pełni, ale czy poza tym wprowadza jakieś konkretne walory smakowe, to nie wiem. Na temat sorgo jako surowca piwowarskiego dosyć szeroko rozpisał się Maciej z bloga No to po piwku

Etykieta to z grubsza to samo, co w poprzednich dwóch Kazkach, tylko tym razem na zielono. Wciąż bardzo mi się podoba dzięki zgrabnej, przemyślanej grafice i dobremu jakościowo, oryginalnie wykrojonemu papierowi (zagiął się w tym egzemplarzu, ale to nic).

poniedziałek, 13 czerwca 2016

[Raduga] Kazek - Recenzja piwa

Kontraktor: Browar Wąsosz 
Styl: American Pale Ale 
Ekstrakt: 13,1% wag. 
Alkohol: 5,0% obj. 
Goryczka: 50 IBU 
Skład: woda; słód jęczmienny, słód pszeniczny; chmiel (Amarillo, Cascade, Citra, Simcoe, Magnat); drożdże US-05 
Najlepiej spożyć przed: 13.12.2016 
pasteryzowane, niefiltrowane 


Historia i dokonania Kazimierza Nowaka są niezwykłe, budzące podziw, a jednak do tej pory jakoś o nim nie słyszałem. A może po prostu się nie zainteresowałem, nie wiem. W każdym razie facet samotnie pokonał całą Afrykę, z północy na południe i z powrotem. Sporą część trasy przejechał rowerem. Jako reporter oczywiście trzaskał dużo zdjęć, a jego relacje z podróży były publikowane w wielu czasopismach, również zagranicznych. Cała przygoda trwała pięć lat i zabrała chłopu tyle zdrowia, że odszedł w wieku lat czterdziestu, niecały rok po powrocie do Polski.

Piwo jest tylko częścią większego projektu przybliżającego światu postać Kazimierza Nowaka, ale ja skupię się dziś oczywiście na nim. Zdecydowano się na American Pale Ale, które w teorii powinno pasować do motywu wyczerpującej podróży po ciepłych krajach. Owocowe, lekkie, orzeźwiające i przystępne – tak to sobie wyobrażam i chyba się ze mną zgodzicie.

wtorek, 17 maja 2016

Ciężka artyleria Radugi


Udane Night Fever okazało się przedsmakiem tego, co szykowała Raduga. Kontraktowcy wypuścili na rynek niedawno pełnoprawnego RIS'a i amerykańskie Barley Wine. Trochę żałuję, że w przypadku drugiego nie zdecydowano się na klasyczną wersję angielską, bo takich na rynku bardziej brakuje, no ale mówi się trudno. Piwka mają identyczny ekstrakt (24% wag.), zawartość alkoholu (10,5% obj.) i goryczkę na poziomie 100 IBU, a zostały uwarzone w browarze Zodiak w Kłodawie. 

Wypada jeszcze wspomnieć o zmianie w etykietach. Przyciągające oko grafiki w stylu art déco nadrukowano tym razem na naprawdę dobrym papierze, a więc doczekaliśmy się w końcu. Eta jest w jednym kawałku, tj. zrezygnowano z koślawej kontry. Po lewej stronie dodano też taką wielgachną nazwę browaru i co prawda wolałbym w tym miejscu np. morskie opowieści, ale nie wygląda to źle. Poza tym znajdziemy jeszcze pełny skład i takie tam duperele. Co ciekawe, pod etykietą Big Sleep jest widoczna druga taka sama etykieta, a więc naklejacz trochę zaspał przy robocie, ale za to jest tu trochę więcej nektaru, niż w Potiomkinie :^) 
Kapsle nadal czarne. Zmiany jak najbardziej na plus. 

poniedziałek, 7 marca 2016

[Raduga] Night Fever - Recenzja piwa

Uwarzone w PPHU Jamard Marianna Kacprzak w Kłodawie
Styl: Bourbon Imperial Stout 
Ekstrakt: 20,0% wag.
Alkohol: 8,5% obj. 
Goryczka: 65 IBU
Skład: woda, słód jęczmienny, płatki owsiane, jęczmień palony, chmiel (Magnum), drożdże (US-05)
Data ważności: 10.10.2016
pasteryzowane, niefiltrowane 


RIS od Radugi. Czy to może być złe? Ten bourbon co prawda troszkę rozbudził moje nadzieje na beczkę, a piwo w rzeczywistości było leżakowane z kostkami dębu moczonymi w tym trunku. Nie mam nic przeciwko, takie zabiegi też robią robotę. Jak na ten styl, nie jest to również piwo przesadnie ciężkie, bo bliżej mu raczej do Krainy Welesa niż Samca Alfa, aczkolwiek mieści się oczywiście w swojej szufladce i jeśli piwowar odrobił zadanie domowe, to trunek powinien robić wrażenie. Tak na marginesie dodam, że zakupiłem go w pilskim Świecie Piwa i muszę właścicielom sklepu pogratulować zaangażowania, bo w ostatnich miesiącach wolę zakupy robić tam niż gdziekolwiek w Toruniu. Lepsze ceny i więcej nowości, co jako bloger muszę docenić. Brawo. 

Nazwa piwa przywodzi na myśl szlagier zespołu Bee Gees, choć browar zawsze nawiązywał do filmów, więc oczywistym skojarzeniem jest też Gorączka Sobotniej Nocy z roztańczonym Travoltą w roli głównej. Na etykiecie znowu mamy staranną grafikę, za co propsy, jednak sama nazwa jest już trochę mało czytelna. Za ciemny kolor czy coś, ale to drobiazg. Nienajlepszy papier i fałdki obecne, a więc znaki firmowe Radugi (bez urazy).

czwartek, 14 stycznia 2016

[Raduga] Holy Mountain - Recenzja piwa

Styl: Sandalwood TeaPA

Ekstrakt: 14,0% wag.
Alkohol: 5,7% obj. 
Niefiltrowane, pasteryzowane

 Filmowa Święta góra.


W końcu coś od Radugi. Jeszcze niedawno wszędzie widziałem ich piwa, nawet w Tesco, a ostatnio jeśli już się jakieś trafiało, to z tych starszych. Holy Mountain nawiązuje zapewne do wykręconego filmu Alejandro Jodorowsky'ego z 1973 roku i samo piwo zapowiada się równie nietuzinkowo dzięki dodatkom herbaty sencha i drzewa sandałowego. Browar póki co jeszcze mnie nie zawiódł, więc podchodzę do trunku bez obawień.

Etykieta jak zwykle utrzymana w fajnej stylówie i z przyjemną grą kolorów. Tu i tam widać jakieś zmarszczki, ale od strony estetycznej i tak wygląda to lepiej niż kiedyś, więc mam nadzieję, że ta flaszka to nie wyjątek od reguły. Wciąż czekam na lepszy papier! Kontra to przede wszystkim krótki opis i skład piwka; nie jest tego dużo, ale wystarczy.